Taka troska, że aż mdli

Czesław Miłosz popełnił niegdyś felieton, w którym natrząsał się z wygodnego i bezpiecznego życia w Ameryce. On, twardy litewski chłop, dodatkowo jeszcze zahartowany trudami okupacji, zostaje nagle osaczony, a właściwie kompletnie spacyfikowany, przez wszechobecne papu, kaku i lulu. Nic tylko się whiskaczem ubzdryngolić, co też poeta czynił. Ciężkie warunki, brud, strach o życie i niepewność … Czytaj dalej Taka troska, że aż mdli

Gdy oczywiste przestaje takie być

Obejrzałem ostatnio na jednym z ogólnodostępnych kanałów "Czerwony świt". Niestety nie oryginał z roku 1984, który za moich szczenięcych lat śmigał na VHS-ach, a nakręcony 28 lat później remake. W tej dostosowanej do obecnych realiów i bazującej na współczesnych lękach wersji Rosja dogaduje się z Koreą północną i wspólnie, korzystając z globalnego kryzysu takich instytucji … Czytaj dalej Gdy oczywiste przestaje takie być

Kolejny nudny, niepotrzebny tekst o poprawności politycznej

Pisanie kolejnego tekstu o przetaczającym się przez świat walcu politpoprawnego szaleństwa zaczyna być żenujące. To bezsporny fakt. Już nawet niezłomny Łukasz Adamski, który dotychczas skrupulatnie odnotowywał kolejne galopujące absurdy w wykonaniu inżynierów nowego, wspaniałego świata, dał sobie na luz i po wyrzuceniu z serwisu HBO GO "Przeminęło z wiatrem" za rzekomy rasizm ograniczył się jedynie … Czytaj dalej Kolejny nudny, niepotrzebny tekst o poprawności politycznej

Tożsamości twarde i miękkie

No więc czytałem, czy raczej podczytywałem, te "Dzienniki z podróży" Alberta Camusa. Jest to zestaw jego luźnych, robionych na gorąco notatek z dwóch wyjazdów z odczytami na kontynent amerykański w 1946 oraz 1949 roku. Pierwsza była wizyta w Stanach Zjednoczonych - moim zdaniem poznawczo i psychologicznie o wiele ciekawsza niż późniejsze tournee po Ameryce Południowej, … Czytaj dalej Tożsamości twarde i miękkie