O zabijaniu nienarodzonych raz jeszcze

Tak, chyba rzeczywiście pora skończyć z owijaniem w bawełnę, czyli ze sterylnym terminem „aborcja”, i zacząć nazywać rzeczy po imieniu. A zatem nie żadna tam aborcja, tylko zabicie dziecka, zanim zdążyło się narodzić. Po prostu. Bądźmy przynajmniej na tyle uczciwi wobec faktów. Ewentualnie, żeby brzmiało bardziej naukowo i nadawało się do mądrych dyskusji w telewizorni, możemy mówić o zabójstwie prenatalnym lub jakoś w podobnym stylu. A czemu znów ten temat wałkuję? Powiedzmy, że złożyło się na to kilka wymian opinii, w których sam ostatnio wziąłem udział – w tym ta pod tekstem o Szymonie Hołowni. Lecz przeważył jeden wpis na fb. Najpierw jednak ustalmy kilka kwestii.

(więcej…)

Katolikowi nie wolno popierać Strajku Kobiet

No więc kilka dni temu wybuchła kolejna burza w szklance wody z Kościołem w tle. Media rozdmuchały temat rzekomych deklaracji o niepopieraniu Strajku Kobiet, jakie mieli niby podpisywać kandydaci do bierzmowania w Ropnicy Polskiej w powiecie gorlickim. Później okazało się, że nie wszyscy, a jedynie trójka, wobec której przygotowujący młodzież do sakramentu ksiądz żywił wątpliwości, czy aby na pewno ich przekonania są zbieżne z tym, co głosi nauka Kościoła. Ta informacja oczywiście przebiła się już dużo słabiej. A zresztą nawet jeśli, to przecież i tak skandal, że ksiądz może czegokolwiek się domagać – zwłaszcza bycia w zgodzie z nauczaniem Kościoła.

(więcej…)

Co ja właściwie myślę o tym całym Gabie?

O istnieniu Gaba dowiedziałem się tak jak większość ludzi z mojej katolicko-konserwatywnej bańki. Po zablokowaniu imć Trumpa przez właściwie wszystkie serwisy społecznościowe, za którym poszła rzeź tysięcy kont jego zwolenników – lub osób o to podejrzewanych – zaczęto się zastanawiać nad alternatywą wobec wielkiego, złego, a do tego jednoznacznie lewicowego BigTecha. Zwłaszcza że zyskujący już od jakiegoś czasu na popularności Parler także został wykończony. Wtedy właśnie na horyzoncie pojawił się Gab oraz jego amerykański założyciel o polskich korzeniach, niejaki Andrew Torba.

(więcej…)