Czy Dowborowa i Owsiak w jednym stoją domu?

Chyba jeszcze nigdy nigdzie nie pisałem o Owsiaku. A przynajmniej nigdy nic dłuższego. Po zabójstwie Pawła Adamowicza świerzbiła mnie ręka, lecz zdołałem się powstrzymać. To nie był dobry czas. Przed wypowiadaniem się na temat Owsiaka hamował mnie też fakt, że mam wśród znajomych, których lubię, kilku jego zagorzałych zwolenników. Nie mówiąc już o tym, że nie uśmiechały mi się te jałowe, kompletnie pozbawione sensu dyskusje w stylu: jak ci tak strasznie ten Jurek przeszkadza, to podpisz zobowiązanie, że nie chcesz być leczony sprzętem z serduszkiem. A poza tym… cóż mądrego można jeszcze o Owsiaku wymyślić, czego by nie wykoncypowali już inni?

(więcej…)